Ostropest to nie chwast

Ostropest plamisty Silybum marianum

Ostropest plamisty jest piękną i pożyteczną rośliną. Pochodzi z rejonu Morza Śródziemnego, Kaukazu i Bliskiego Wschodu.

W Polsce był początkowo uprawiany w ogrodach jako ozdobna roślina jednoroczna, obecnie często rośnie zdziczały w pobliżu domostw.

  • Łacina – Silybum marianum
  • Angielski — Lady’s Milk, Milk Thistle (oset Marii Panny)
  • Francuski – Chardon-Marie
  • Niemiecki – Mariendistel
  • Rosyjski – Rastoropsza piatnistaja

Oskar Berezowski opisuje historię wykorzystywania ostropestu w zielarstwie rozpoczynającą się ponad 2.000 lat temu! O ostropeście wspomina już grecki uczony Teofrast (około 370-287 r. p.n.e.)

Dolne liście ostropestu bywają wykorzystywane w kuchni jako dodatek do sałatek.
Głównym jednak surowcem zielarskim jest owoc Fructus silybi mariani — zbierany
pod koniec sierpnia lub we wrześniu, kiedy nasiona już przebarwiają się na brązowo. Zawiera przede wszystkim sylimarynę.

Owoc ostropestu

Po moim buncie przeciw nadmiarowi pastylek nasza cierpliwa lekarka zaakceptowała pomysły na leczenie ziołowe i dzisiaj doradziła m. in. właśnie ostropest.

W pobliskiej aptece kupiłam więc odtłuszczone, mielone owoce ostropestu plamistego. Opakowanie 200g kosztowało niecałe 6 zł. Czytam na nim:

Ostropest plamisty (Silybum marianum)  działa ochronnie na wątrobę — pomaga chronić jej komórki przed działaniem wolnych rodników i czynników zewnętrznych.
Wpływa korzystnie na utrzymanie fizjologicznych funkcji oczyszczających wątroby.
Dodatkowo wspiera trawienie, pomaga utrzymać zdrowie serca. Przyczynia się także do utrzymania prawidłowego poziomu cukru we krwi.

Na wątrobę nie narzekam, ale skoro odstawiłam leki nasercowe, niech będzie ostropest. Wszystko, co o nim napisano, wydaje się zachęcające. Przede wszystkim w „Ziołolecznictwie” Ożarowskiego czytam: Nie stwierdzono działań ubocznych sylimaryny nawet po długotrwałym leczeniuI to jest najważniejsze.
Na opakowaniu czytam ponadto, że napar nie jest zalecany dzieciom ani kobietom w ciąży oraz karmiącym. Mnie nie dotyczy 🙂

Post scriptum: Powyższe zastosowania ostropestu wypisałam z podręczników medycznych i zielarskich.
W ofertach sprzedawców nasion na siew ogrodowy znalazłam sporo więcej zastosowań ostropestu plamistego. Ponieważ trudno mi je oceniać (mogą przecież być jedynie chwytem marketingowym), pozwolę sobie wymienić, jednak bez gwarancji, że zioło to pomaga na:

  • zaburzenia czynności wątroby spowodowane złą dietą ,
  • wirusowe zapalenie wątroby typu C,
  • marskość wątroby czy zwyrodnienie tłuszczowe,
  • korzystnie działa u osób z cukrzycą, normując poziom glukozy we krwi, przy okazji obniżając poziom cholesterolu
  • stymuluje wydzielanie soku żołądkowego, dzięki czemu pomaga w niedokwaśności soku żołądkowego i poprawia łaknienie,
  • łagodzi bóle głowy typu migrenowego oraz objawy choroby lokomocyjnej i morskiej,
  • kobiety cierpiące na endometriozę mogą po niego sięgać, ponieważ pomaga regulować czas krwawienia menstruacyjnego,
  • ostropest można stosować w celu powstrzymania krwawień z nosa, jelita grubego, żylaków odbytu i niektórych krwawień macicznych.

Uwaga: Powyższa lista zastosowań ostropestu dopisana została dzień później, po pierwszej publikacji postu.

Przepisy

Zaleceniem pani doktor jest spożywanie nasion „na sucho” — 2 razy dziennie zjeść łyżeczkę do herbaty i popić. W ten sposób mam mieć nadzieję poprawić swoje kiepskie wyniki cholesterolu. Dobrze, odkąd mogę nie łykać proszków, jestem ugodowa.

Na opakowaniu są też inne propozycje:

Napar: Jedną czubatą łyżeczkę zmielonych owoców ostropestu (ok. 5 g) zalać 1 szklanką gorącej, ale nie wrzącej wody. Dobrze wymieszać i pozostawić na 5-10 minut. Wymieszany napar wypić po przestudzeniu, przed posiłkiem.
Korzystny efekt wynikający z deklarowanego działania, występuje w przypadku spożycia jednej porcji naparu dziennie.

Dodatek do potraw: Mielone owoce ostropestu smakują również dodane do musli, sałatek warzywnych i owocowych, zup, sosów, deserów, wypieków, past itd.

Dobrze. Do czego to dochodzi: ateistka ma się leczyć ostem Matki Boskiej 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii choroby skórne, ostropest, Rośliny, wątroba, Zioła i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.